Pamiętasz NieRaj?
Kratki.
Nowy NieRaj.

piątek, 3 czerwca 2011

Lato a.d. dwa-jedenaście.

Kiedy widzę muchy latające pod żyrandolem, próbuję je zatłuc, wyobrażając sobie, że jestem King Kongiem strącającym łapami samoloty.

wtorek, 24 maja 2011

Poziom quizów na facebooku przykładem zilustrowany.

Jaka broń palna najbardziej do ciebie pasuje?


1. Jeśli miał(a)byś wybrać jedną z poniższych broni, wybrał(a)byś:
[ ] pistolet
[ ] shotgun
[X] karabin snajperski
[ ] SMG
[ ] karabin szturmowy


Wynik quizu:

Karabin snajperski to broń dla ciebie!
[obrazek karabinu snajperskiego]

[udostępnij!][nie udostępniaj :(]


...

środa, 13 kwietnia 2011

Masala - Inny Świat (Remix Album)

Masala


Inny Świat (Remix Album)


=====================

01. Każdego Dnia (Duże Pe & Sufi Re-work)


Każdego dnia...

Każdego dnia popełniamy przestępstwo,
Odwracając nasze oczy od zła,
Tyle, że te zachowania się zemszczą,
Kiedy zło przedrze świat do cna.

Każdego dnia popełniamy przestępstwo,
Odwracając nasze oczy od zła,
Ale te zachowania w końcu się zemszczą,
Kiedy nienawiść przeżre świat aż do cna.

Każdego dnia popełniamy przestępstwo,
Odwracając oczy od zła,
Ale te zachowania się zemszczą,
Kiedy nienawiść przeżre świat aż do cna.

Nie! Wolimy nie widzieć tego co wokół dzieje się.
Nie! Wolimy nie patrzeć jak brata zabija tu brat.
Nie! Wolimy nie myśleć i egzystować jak we śnie
Tak! Zrobimy wszystko żeby nie mącił spokoju świata
Nie! Wolimy nie widzieć rozgrywających się tu dram.
Nie! Wolimy nie patrzeć, oślepia pustki blask.
Nie! Wolimy nie myśleć z faktami stojąc sam na sam.
Tak! Otwarte oczy ma tu tak niewielu z nas.

Każdego dnia...

Każdego dnia popełniamy przestępstwo,
Odwracając nasze oczy od zła,
Ale te zachowania w końcu się zemszczą,
Kiedy nienawiść przeżre świat aż do cna.

Każdego dnia popełniamy przestępstwo,
Odwracając nasze oczy od zła,
Ale te zachowania w końcu się zemszczą,
Kiedy nienawiść przeżre świat aż do cna.


=====================

02. MaxMin (Duże Pe & Paracyte Re-work)

Świat gna dziś przed siebie na najwyższym biegu
Jutro przynosi 'nie wiem' opakowane w brak reguł
Czas każdego dnia przecieka nam przez palce
A życie upływa nam na nieustannej walce

Odpowiedz sobie dokąd dojdziemy tą ścieżką
Gdzie są granice sensu, kiedy je przekroczymy
Zanim ludzkie odruchy do reszty z nas pierzchną
I zamienimy się w mniej doskonałe maszyny

Odpowiedz sobie dokąd dojdziemy tą ścieżką
gdzie są granice sensu, kiedy je przekroczymy
zanim ludzkie odruchy do reszty z nas pierzchną
i zamienimy się w mniej doskonałe maszyny

Świat co raz wyraźniej chwieje się w posadach
Jutro nadejdzie dzień gdy zacznie się rozpadać
Czas przyniesie koniec świata jaki znamy
A życie co do życia domyślcie się sami

Odpowiedz sobie dokąd dojdziemy tą ścieżką
Gdzie są granice sensu, kiedy je przekroczymy
Zanim ludzkie odruchy do reszty z nas pierzchną
I zamienimy się w mniej doskonałe maszyny

Maksymalizacja zysków, minimalizacja strat
Takim hasłem bije nas po pysku nowoczesny świat
Maksymalizacja zysków, minimalizacja strat
Takim hasłem bije nas po pysku... Świat!

Jutro! Świat!
Jutro! Świat!

Świat gna dziś przed siebie na najwyższym biegu
Jutro przynosi 'nie wiem' opakowane w brak reguł
Czas każdego dnia przecieka nam przez palce
A życie upływa nam na nieustannej walce

Odpowiedz sobie dokąd dojdziemy tą ścieżką
Gdzie są granice sensu, kiedy je przekroczymy
Zanim ludzkie odruchy do reszty z nas pierzchną
I zamienimy się w mniej doskonałe maszyny

Odpowiedz sobie dokąd dojdziemy tą ścieżką
Gdzie są granice sensu, kiedy je przekroczymy
Zanim ludzkie odruchy do reszty z nas pierzchną
I zamienimy się w mniej doskonałe maszyny

Maksymalizacja zysków, minimalizacja strat
Takim hasłem bije nas po pysku nowoczesny świat
Maksymalizacja zysków, minimalizacja strat
Takim hasłem bije nas po pysku nowoczesny świat


=====================

03. As Two (Sulphur Phuture's Re-work of 'As One')

[Instrumental]

=====================

04. Cały Ten Świat (Substancja Remix)

-

=====================

05. Obywatele IV Świata (Duże Pe & Kwazar Re-work)

Podnieście głos! Podnieście głos!
Nie może padać całą dobę! Nie może padać cały dzień!
Słońce wyruszy w końcu w drogę, aby usunąć smutki w cień!
Nie może padać całą dobę! Nie może padać cały dzień!
Słońce wyruszy w końcu w drogę, aby usunąć smutki w cień!

Masala 2011 - sprawdźcie!
Obywatele!

Obywatele IV Świata, podnieście wzrok i podnieście głos
Za długo już dookoła nas trwa ta chmurna dominacja smutków i trosk
Obywatele IV Świata, nie dajcie zabić się codziennym problemom
Uśmiech pokaże wam drogę do miejsca, gdzie niebo splata się z ziemią

Za nami tyle beznadziejnych lat,
Rozbiory, okupacje, oraz wojna po wojnie
Gonimy za wolnością drogi szmat, więc nie wymagaj, żebym teraz patrzył spokojnie jak
Zmieniają Polskę w IV Świat, skupieni na tym, aby gonić swoje niskie cele
Kto inny rządzi, minęło parę lat, a zmieniło się tak niewiele.

Nie może padać całą dobę! Nie może padać cały dzień!
Słońce wyruszy w końcu w drogę, aby usunąć smutki w cień!

Obywatele IV Świata, gdzie rządy sprawują szuje i dranie
Brońcie swych racji, dopóki toczy się gra ta, bo
Ucieczka nie jest rozwiązaniem

Obywatele IV Świata, rzuceni między Rosję, a Niemcy przez los
Nie bójcie się stawać się co dzień do walki,
A smutki roztopią się jak wosk


=====================

06. Nadejdzie Dzień (Duże Pe & Nikola Waters' Re-work of 'Zam Zam')

Nadejdzie dzień, kiedy wszystko znajdzie swój koniec
Przyjdzie ten dzień, gdy nie będzie dobra i zła
Nadejdzie dzień, gdy staniemy po drugiej stronie
Przyjdzie ten dzień, odliczanie trwa

Dlaczego więc nie możemy zacząć już teraz?
Żyć z ludźmi wokół nas jak siostry i bracia
Zabić nienawiść, która wzbiera i wzbiera
Usunąć ją z krajobrazu wnętrzności świata



=====================

07. As One (Tom Encore Remix)

-

=====================

08. Rewolucja w Nas (Celt Islam Sufi Dub)

[Instrumental]

=====================

09. Konsekwencje Błędu (Duże Pe & TV Tom's Re-work of 'Inner Chains')

Popatrzcie na świat szeroko otwartymi oczami, a zobaczycie sami, że koniec jest blisko
Będziemy rozmnażali się aż zabraknie skali, aż wreszcie zadepczemy tu wszystko,
A kiedy tak już się stanie, wtedy będziemy dalej zadeptywali siebie nawzajem
Proszę, powiedzcie mi czy to ja zwariowałem, czy świat zdążył całkiem oszaleć?
Tak dalej być nie może, ale nasza głupota sprawia, że nie mieści nam się to w głowie
I tak trzecia planeta dokona żywota w konsekwencji błędu, którego imię brzmi Człowiek.


=====================

10. Inner Chains (Party Ben Remix)

[Instrumental]

=====================

11. Czego Chcieć Więcej (Hose Harbores Remix)

Życie pędzi jak bolid, chyba znasz to tempo
I za nic ma, że może wolisz własną prędkość
Czas zostawia w nas to piętno
Bałagan myśli nie pozwala zasnąć lękom
Tętno rośnie - coś mnie woła
Piękno rzuca się radośnie pod koła
Poładowanych aż po wręby pustką
Wraków których przemyka tędy mnóstwo lecz
Póki nie uschło ostatnie marzenie
Dalej poszukuję natchnień na scenie.
To przeznaczenie - czego chcieć więcej?
Muzyka pokazuje mi gdzie sens jest!

Muzyka pokazuje nam gdzie sens jest!

Kiedy co drugi kot ucieka w chamstwo
W nadziei, że to będzie by się odkuć szansą.
Gram swą szansą de geste bez przerwy
Żyć tu dziś to jest bez werwy lecz
Coś mi mówi: weź nerwy na wodze
Nawet jak czuję się n-tym z zer gdy zawodzę
Więc nie godzę się z porażką a leku
Szukam w muzyce, spraw to człowieku.
Na przekór prądom, tendencjom i falom
Na przekór sądom, pretensjom i halo
Nie dam się żalom - czego chcieć więcej?
Muzyka pokazuje mi gdzie sens jest!

Muzyka pokazuje nam gdzie sens jest!

Jedni mówią: "Duże Pe to kiper fraz", gdy
Drudzy mówią: "Duże Pe jest typem gwiazdy"
Ja na przekór odkręcę liter gaz, by
Odrobinę milej minął mi ten czas gdy
Namawiają nas, by pędzić na szczyty
Tyle, że to nie mój sen dziś, a przy tym
Pieprze chwyty zbitych i martwych
Zostaję sobą wszyty w te kartki
Dopóki żar tkwi w nas - nie poległem
Przewodzę Partii Fraz jeszcze bieglej
Olewam brednie - Czego chcieć więcej?
Muzyka pokazuje mi gdzie sens jest
Muzyka pokazuje mi esencję
Muzyka pokazuje mi gdzie serce
Muzyka pokazuje mi
Muzyka pokazuje mi gdzie sens jest!



piątek, 8 kwietnia 2011

Trawa.

sobota, 2 kwietnia 2011

Miazga.



Taki tam poster, nie tylko czysto ekologiczny, ale i ekonomiczny.

sobota, 5 marca 2011

Cholerne zakwasy...

niedziela, 6 lutego 2011

The Rap i ja.

Elo ziomale. Dlaczego elo i dlaczego ziomale? Ano, bo porozmawiamy sobie o rapie, hip-hopie i całym tym gównie, joł.
Kim jestem? Wychowałem się w bloku. Wychowałem się na różnej muzyce. Za młodu miałem zarówno romanse z disco-polo, popem, najczarniejszym ciężkim metalem, muzyką klasyczną, rockiem, punkiem - jednym słowem - słuchałem wszystkiego - no, może poza techno). W okolicach gimnazjum pojawiło się też coś, co wówczas znane mi było pod nazwą hip-hopu. Przełom XX i XXI wieku przyniósł Polsce kilka zespołów muzycznych, które (o dziwo) nie wykonywały disco polo, ani ciężkiej muzyki - keyboardy i gitary poszły w odstawkę. Muzyka była typu 'ymc ymc', zawierała stałe elementy, które przeplatane były rożnymi dziwnymi wstawkami, takimi jak zacięcie się płyty winylowej (jeśli wasi ojcowie posiadali gramofon, powinniście wiedzieć o czym mówię), czy nawet wplecione fragmenty wypowiedzi całkiem znanych (lub kompletnie anonimowych) ludzi, które o dziwo nawet się wpasowywały. A co do wokalu? No, nie było śpiewu. To było jak recytacja wierszy. Pan do mikrofonu melodeklamował swoje rymy. Chyba tak w skrócie można opisać ten nowozrodzony gatunek muzyczny. W Polsce zaczęto słuchać Liroy'a, takich składów jak Wzgórze Ya-Pa 3 (Fryderyk za płytę Centrum) Paktofonika (płyta Kinematografia zdobyła w 2001 Fryderyka), Kaliber 44... Za dużo, by wymieniać. Powiem tylko, że z wczesnego polskiego rapu, znany był mi tylko Liroy i jeden całkiem fajny utwór, który po kilku latach rozpoznałem jako "Ja to ja" Paktofoniki. Nie interesowałem się specjalnie muzyką za młodu. Zawsze towarzyszyła mi dosyć spontanicznie. Będąc w gimnazjum, w moim otoczeniu głośno zaczęło być o niejakim Mezo, Ascetoholix, Jeden Osiem L. Przyznam, parę kawałków znałem, kilka z nich nawet sobie wypaliłem na własnej 'składance'. Później cholernie się tego wstydziłem i byłem rad, że wyżej wspomniane CD zaginęło w odmętach czasoprzestrzeni mojego pokoju. Potem przyszło liceum i moje zainteresowanie przykuł rock, ale przede wszystkim metal. Behemoth, Vader, Hunter, Slayer, Opeth, Hammerfall, Apocalyptica, Stratovarius. Takie tam, od power metalu do death metalu. Później się uspokoiłem, poszedłem w okolice rocka z okolic drugiej połowy XX wieku. Pink Floyd, Deep Purple, Dire Straits, Led Zeppelin, Potem studia - i tu pojawił się kryzys. Rock rockiem, pogłębiałem swoją muzyczną wiedzę na jego temat, ale stary rock się nie zmienia, natomiast to co jest tworzone dzisiaj... to już nie to samo. Jakieś takie nudne to to, nieciekawe, pewnie nikt nie będzie o tym pamiętał za 50 lat. Poszukiwałem czegoś nowego. I tak odnalazłem rap. Ja, osoba, która (jak się później dowiedziałem) przez większość ludzi z mojego roku uważana była za metala (doprawdy, nie wiem skąd to się wzięło... może chodziło o moje długie włosy, czarne ciuchy, kostka z naszywkami i sporadycznie noszone koszulki z zespołami...?) zaczęła słuchać eloziomalskiej muzy. Nie będę teraz opisywał szczegółowo od czego zacząłem i jak to się rozwinęło - wspomnę tylko, że cała rzecz prawdopodobnie zaczęła się od utworu "Od Tarnobrzegu po Bangladesz" (Masala Soundsystem), który tak bardzo mi się spodobał, iż postanowiłem zainteresować się resztą materiału Masali. Uwagę moją przykuł wokalista, którego głos po prostu mnie hipnotyzował - Duże Pe. Zrobiłem krótki risercz - "o Boże, on jest raperem, fuj!". Z dystansem podchodziłem wówczas do rapu, do kultury hip-hopowej, która kojarzyła mi się z patologią, dzieciakami bez przyszłości, którzy całymi dniami przesiadują przed blokami na ławeczkach, palą papierosy, przeklinają, piją, zażywają narkotyki, niszczą sprejami budynki i pociągi, a także często prowadzą mniej lub bardziej zorganizowaną działalność przestępczą. Przełamałem się, przesłuchałem płytę "Sinus". To było bardzo intensywne przeżycie - chyba natychmiast zakochałem się w tej płycie. Sięgnąłem po inne projekty Dużego Pe (Cisza & Spokój, Cinq G, Banda Tre), które również bardzo mi się spodobały. A potem wszystko potoczyło się z górki - poznawałem co raz to nowych wykonawców - poprzez gościnne występy u innych raperów, poprzez cuty, last.fm, rozmowy ze znajomymi lubującymi się w rapie, a w końcu poprzez bitwy freestyle'owe (którymi zainteresowałem się poprzez Dużego Pe, na którym punkcie chyba miałem istną malutką obsesję przez jakiś czas). Już nieco orientowałem się w kulturze hip-hopowej (głównie poprzez słuchanie tracków), jarałem się rapem. Jestem zwierzęciem myślącym, dlatego nie chłonąłem wszystkiego jak leci - to, co nie odpowiadało mojemu ogólnemu światopoglądowi, czy też uważałem po prostu za słabe - odrzucałem.
Odrzuciłem chyba cały syf, gdzie raperzy nagminnie poruszają tematy palenia trawy, seksizmu czy nienawiści do policji. Nie, żebym miał coś przeciwko marihuanie - każdy dorosły człowiek potrafi myśleć za siebie, a reklamowanie tej używki nie jest potrzebne. Niektórych produktów nie trzeba reklamować, gdyż popyt na nie będzie zawsze taki sam. Jeśli chodzi o seksizm - cóż, nie odpowiada mi przedstawianie kobiet jako cumdumpsterów. Parafrazując Tupaca: kobiety nas urodziły, szanujmy je. Nawet te, które okazały się podłymi sukami.
Co do polskich służb mundurowych - oczywiście, to są tylko ludzie, a ludzie są różni, czasem trafią się skurwiele, ale ogólnie jako instytucja, policja jest jak najbardziej potrzebnym i właściwym organem prawa, dlatego gardzę ludźmi, którzy szerzą do niej nienawiść. Nie wspominam nawet o pozerach, którzy nigdy prawa nie złamali, a kozaczą, paradując w bluzach z obelżywymi skrótami. Takich ludzi jest mi po prostu żal.
O czym jeszcze są teksty? O życiu. Życiu nie tylko w blokach, ale ogólnie - życiu w mieście, życiu w dzisiejszej Polsce. Chyba nie potrafiłbym określić żadnego rapera współczesnym Stańczykiem, nie mniej jednak wielu podejmuje tematy trudne, nierzadko kontrowersyjne. Niektórzy poruszają tematy bardziej osobiste - miłość, przyjaźń, samotność - takie tam ludzkie fanaberie, często te głębsze, czasem te bardzo płytkie, a i zdarzają się utwory, gdzie twórca opowiada jakąś własną konkretną przygodę (bardziej lub wcale zmyśloną) lub zwyczajnie robi sobie żarty, bawi się słowem, stosuje środki stylistyczne, których nawet nie potrafiłbym nazwać, a które po złożeniu tworzą jedną, niesamowitą całość. Tu napomknę, iż słuchając rapu poszerzyłem sobie nieco słownictwo (bynajmniej nie mam tu na myśli eloziomalskiego slangu). Poczynając od muzyki - trzeba mieć talent, żeby stworzyć wpadający w ucho podkład, nałożyć na niego efekty, scratche, cuty i przede wszystkim rymy. O ile te pierwsze to działka DJ-ów i producentów, o tyle teksty należą do MC.
DJ potrafi pracować niezależnie, to znaczy nie ma przymusu współpracy z MC, bo zawsze można tworzyć utwory instrumentalne. MC natomiast jest jakoby uzależniony od DJ-a. Nie można mówić o prawdziwym MC, jeżeli ten nie ma swojego DJ-a. Ale to tylko moja własna prywatna opinia, która na chwilę obecną jest bardzo elastyczna, gdyż co jakiś czas poznaję raperów, którzy znacząco odstają od poznanych przeze mnie standardów.

Kiedy słucham rapu? Głównie na mieście, podczas niekończącej się tułaczki środkami komunikacji miejskiej oraz gdy kroczę ulicami pośród ludzi bez twarzy. Mam również kilka kawałków, do których czasem po prostu lubię wrócić siedząc przed kompem, robiąc kupę, lub gdy położywszy się do snu czuję, iż dzień trzeba odpowiednio zakończyć.
A czego słucham? Odesłałbym do mojego profilu na last.fm, jednak jak wspomniałem - większość rapu trzymam na empetrójce, która scrobblera nie posiada. Wymienię zatem kilku raperów/składów, których wprawdzie polecać nie będę, bo kto rapu nie lubi, ten się nie przekona, a kto lubi, ten zapewne prędzej czy później po nich sięgnie.

Znani mi i cenieni przeze mnie, związani z polskim rapem (kolejność przypadkowa, według tych, którzy mi na myśl pierwsi przyjdą):
  • Duże Pe, Cisza & Spokój, Masala, Senk Że
  • TeTris
  • Eldo, Grammatik
  • Paktofonika, Rahim
  • Abradab
  • Holdcut
  • Buka
  • Małpa
  • Quiz
  • Proceente
  • Wujek Samo Zło
  • Muflon
  • Brudne Serca
  • O.S.T.R.
  • POE
  • Fisz
  • Emade
  • Zeus
  • Pezet
  • Tede
  • W.E.N.A.
  • Na Pół Etatu
  • VNM
  • Flint
  • Pyskaty
  • Karwan
  • Emazet
  • Młd
  • Green
  • Pivot
  • OzzY
  • DJ Spox
  • Kixnare
  • IGS
  • DJ Tort
  • DJ Slip

Listę później uaktualnię, gdyż ponieważ azaliż jest paru artystów, których jeszcze dobrze nie przesłuchałem i możliwe, że niektórzy stąd wypadną, lub poznam coś nowego, zasługującego by się tutaj znaleźć.
A kto jest na liście? Nie chciało mi się przy każdym wyjaśniać, dlatego powiem tylko: raperzy, emce, fristajlowcy, didżeje, producenci; solo czy w grupach, mainstream, underground; z całej Polski, od Trójmiasta po Śląsk; od A do Z.
Czy warto tego słuchać? Nie wiem jak ty; ja myślę za siebie. Najważniejsze to nie zamykać i tak ciasnej głowy.
Kiedy indziej dopowiem parę słów o zagranicznym rapie.
To tyle. Joł.